[wersja w języku polskim – poniżej]
#AbortoLegalYA #SolidarityWithArgentinianWomen #8A

Letter of support sent to the Argentinian Senators on 01/07/2018, the day before #DoKosza (“Into the Trash”) protest against the abortion ban in Poland.
Paro Internacional de Mujeres – Argentina Campaña Nacional por el Derecho al Aborto Legal, Seguro y Gratuito

Distinguished Members of Argentine Senate,

On behalf of the signatories of this letter, all representing civil society in Poland, we respectfully ask you to read this letter before deciding on the draft bill on abortion.

“The law kills”, wrote in his essay “Women’s Hell” Tadeusz Boy-Żeleński, a great Polish humanist who fought for women’s rights, including the legalization of abortion for social reasons. Today, such a decision which determines the life or death of women is in your hands. Femicide is not only killing with a knife or a gun. Please consider this when you vote.

We write these words on the eve of yet another mass protest of Polish women, who have been deprived of the right to decide on their bodies and their fates. We would like also to demonstrate with reference to the Polish history that banning legal, safe and free abortion sends them back to hell. But hell for women means the beginning of hell for all because what starts with restriction of freedom for women ends with restriction of freedom for all and with dismantling of democracy in Poland.

The legalization of abortion for social reasons was adopted in Poland in 1956, after the death of Stalin. The declaration of a woman about her difficult life situation became a sufficient reason for having a legal abortion. The deputies voted “yes” persuaded by the figures : 300 000 illegal abortions carried out by the “angel makers”, 80.000 women per year admitted to hospital after a clandestine abortion, of which 2% died. Thanks to the adopted law, Polish women have benefited from the right to free choice and self-determination for 36 years.

In 1989, the famous democratic transition took place in Poland and in the region. The Catholic Church presented a heavy bill for its undeniable role in the downfall of the so-called communist regime. Polish women have paid for this change with their health and their lives. A very restrictive anti-abortion law (legal only in case of danger to the health and life of women, serious malformations of the fetus and if pregnancy is the result of a criminal act) was passed in 1993 in violation of the fundamental principles of democracy. An initiative of citizens who collected 1.5 million signatures calling for a referendum on the issue was simply overlooked.

But practice shows that even in the cases when abortion is deemed lawful, doctors are unwilling to proceed for fear of prosecution. The law become a fiction, causing untold suffering of women or of children born with severe malformations. As in the case of Agata Lamczak who died of sepsis because doctors refused her a therapy under pretext that it could have been harmful to the fetus. A description of the scene where her mother and her companion begged on their knees physicians to intervene recalls the reality of past centuries. Another Agata, a 14-year old pregnant girl, was denied the lawful abortion and finally aborted the last day of the statutory limitation period after the strong protests of feminist associations. Or Alicja Tysiąc who was refused medical abortion being at a high risk of blindness. Or a woman who was forced to give birth to a non-viable child, virtually without a brain and born only to die after long hours of sufferings. The list is endless.

Also, once restrictions start, they do not stop easily. In 2016, after the electoral victory of the Law and Justice party, strongly supported by the Catholic Church, yet another invoice paid in the currency “women’s rights” was issued: the law of total ban on abortion with criminalization of women, medical staff etc. At the same time the law proposed by the committee “Let’s save women” was rejected without parliamentary discussions. It provoked a real fury of women. On 3 October 2016, dubbed “Black Monday,” thousands of women, dressed in black as a sign of mourning for their rights, have gone on strike in protest, forcing the government to abandon the plan. It was the beginning of the Polish Women’s Strike and of the awakening of Polish women in general. Another huge protest named „Black Friday” took place on 23 March 2018 and on 2 July we take to the streets again because of another bill imposing further restriction of the current anti-abortion law.

Living in a country where women’s voice about their basic reproductive rights was and is ignored, we join and support Argentine women’s struggle for legal, safe and free abortion.

The thing that connects us the most is the voice & representation issue. For us, the major quote from the Argentine Chamber of Deputies Debate, when the #AbortoLegallaw was debated and voted, was this one: „can you hear it? There is your mandate, outside! Listen to their voices!”. This is the voice of the sovereign people calling for representation of all, including women, to stop pretending that banning abortion actually works. The voice that cries out the abortion ban’s real results, which are illegal procedures, unsafe abortions, health complications and women dying. The voice that says that decision about abortion is and always will be a personal decision to make, no matter how many barriers and bans will be established. The voice that should no longer be ignored.

What is even more important is that the people have already decided. Gathering on the streets, standing firmly on the side of Argentine women. This is the subtle issue of decision and power: you are the ones holding the power. But the decision how that power should be used, is already made – within the fearless women’s movement, within the civic protest against hypocrisy and women’s suffering and deaths, and last but not least – within the lower chamber of the Argentine Congress.

We appeal to you to listen to the Argentine women’s voice. To your sovereign’s voice. To use your power to execute the decision that is already out there.

We wait with hope for your vote that can bring a positive change in lives of women not only in Argentine and in the region but also in Poland.

Truly yours,

Signatories:

Ogólnopolski Strajk Kobiet (Polish Women’s Strike)
Warszawski Strajk Kobiet (Warsaw Women’s Strike)
Federacja na rzecz Kobiet I Planowania Rodziny (Federation for Women and Family Planning)
Fundacja im. Izabeli Jarugi Nowackiej (Izabela Jaruga-Nowacka Foundation)
Stowarzyszenie PRO FEMINA (Association Pro Femina)
Dziewuchy Berlin [Polish Women (Dziewuchy) Berlin]
Partia Inicjatywa Feministyczna (Feminist Initiative Party)
Fundacja Transfuzja (Foundation Transfusion)
Stowarzyszenie Stop Stereotypom (Association Stop Stereotypes)
Fundacja Wolność od Religii (Foundation Freedom from Religion)
Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego (Kazimierz Lyszczynski Foundation)
Stowarzyszenie Democracy is OK

_________________________________________

List poparciaSwysłany do argentyńskich senatorek i senatorów 1 lipca 2018, dzień przed polskim protestem #DoKosza, przeciw zakazowi aborcji.

Szanowni Członkowie i Członkinie Senatu Argentyny,

W imieniu sygnatariuszy tego listu, którzy są reprezentantami społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, zwracamy się do Państwa z uprzejmą prośbą o przeczytanie tego listu przed podjęciem decyzji w sprawie projektu ustawy dotyczącej aborcji.

“Paragraf zabija”, napisał w “Piekle kobiet” Tadeusz Boy-Żeleński, wielki polski humanista, który walczył o prawa kobiet, w tym o legalizację aborcji z przyczyn społecznych. Dziś taka właśnie decyzja, która stanowi o życiu lub śmierci kobiet, spoczywa w Państwa rękach.

Piszemy te słowa w przededniu kolejnego wielkiego protestu polskich kobiet, którym odebrano prawo do decydowania o swoim ciele i swoim losie. Pragniemy pokazać na przykładzie polskiego doświadczenia, że zakaz legalnej i bezpiecznej aborcji z wyboru kobiety odsyła kobiety z powrotem do piekła. Ale piekło kobiet oznacza początek piekła dla wszystkich, ponieważ to, co zaczęło się jako ograniczanie wolności kobiet, kończy się ograniczaniem praw dla wszystkich i demontażem demokracji w Polsce.

Legalizacja aborcji z przyczyn społecznych została w Polsce przyjęta w 1956 r. po śmierci Stalina. Oświadczenie kobiety o trudnej sytuacji życiowej stało się wystarczającą przesłanką do dokonania aborcji. Posłowie zagłosowali “tak” przekonani przez cyfry: : 300 000 nielegalnych aborcji przeprowadzanych przez „babki”, 80.000 kobiet hospitalizowanych po pokątnych aborcjach, z których 2% umierało. Dzięki przyjętemu prawu polskie kobiety mogły korzystać z prawa do wyboru i samostanowienia przez 36 lat.

W 1989 r. miała miejsce transformacja demokratyczna w Polsce i w regionie. Kościół Katolicki wystawił wysoki rachunek za swój niezaprzeczalny wkład w obalenie tzw. komunizmu. Polskie kobiety przypłaciły tę zmianę swoim zdrowiem i życiem. Bardzo restrykcyjna ustawa antyaborcyjna dopuszczająca aborcję jedynie w przypadku zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety, poważnych uszkodzeń płodu lub w przypadku ciąży będącej wynikiem przestępstwa została uchwalona w 1993 r. z pogwałceniem fundamentalnych zasad demokracji. Obywatelska inicjatywa wnioskująca o referendum w tej sprawie, pod którą zebrano 1,5 miliona podpisów, została po prostu zlekceważona.

Ale praktyka pokazuje, że nawet wtedy, gdy aborcja powinna być legalna, lekarze nie chcą jej wykonywać ze strachu przed zarzutami. Prawo stało się fikcją, skazując na niewypowiedziane cierpienie kobiety i dzieci rodzące się z dużą niepełnosprawnością. Jak w przypadku Agaty Lamczak, która zmarła na sepsę, ponieważ lekarze odmówili jej diagnostyki pod pretekstem, że mogłoby to zaszkodzić płodowi. Opis sceny, w której matka Agaty i jej chłopak na kolanach błagają lekarzy o pomoc przywodzi na myśl obrazy rodem sprzed stuleci. Innej Agacie, 14-letniej dziewczynie, która zaszła w ciążę, odmówiono legalnej w jej przypadku aborcji i ostatecznie mogła jej dokonać w ostatnim dniu terminu przewidzianego ustawą. Czy Alicja Tysiąc, której odmówiono aborcji mimo ryzyka utraty wzroku. Albo kobieta, którą zmuszono do urodzenia dziecka niezdolnego do przeżycia, dziecka bez mózgu, które musiała urodzić tylko po to, by patrzeć, jak kona w cierpieniu przez długie godziny. Lista jest długa.

Należy zaznaczyć, że tam, gdzie pojawiają się ograniczenia, niełatwo je potem odwrócić. W 2016 r. po wygranej w wyborach partii Prawo i Sprawiedliwość, znów została wystawiona faktura płatna w walucie “prawa kobiet”: pojawił się projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji. Jednocześnie obywatelski projekt Komitetu Obywatelskiego “Ratujmy Kobiety” został odrzucony w pierwszym czytaniu. Wywołało to wybuch gniewu kobiet. Trzeciego października 2016 r. obwołanego “Czarnym Poniedziałkiem” tysiące kobiet, ubranych na czarno na znak żałoby po ich prawach, wyszło na ulice w proteście, zmuszając rząd do porzucenia swoich planów. Był to początek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet i przebudzenia kobiet w ogóle. Kolejny wielki protest miał miejsce 23 marca 2018 r., a 2 lipca znowu wychodzimy na ulicę z powodu kolejnego projektu ustawy zaostrzającego obecną ustawę antyaborcyjną.

Żyjąc w kraju, gdzie głosy kobiet w sprawie ich podstawowych praw reprodukcyjnych są lekceważone, dołączamy do argentyńskich kobiet i wyrażamy poparcie dla ich walki o legalną, bezpieczną i wolną aborcję.

To, co łączy nas najbardziej, to problem głosu i reprezentacji. Naszym zdaniem najlepiej ilustruje to cytat z debaty w Izbie Posłów podczas dyskusji i głosowania and ustawą #AbortoLegal: “słyszycie to? To wasz suweren, tam na zewnątrz. Słuchajcie jego głosu!” To jest głos suwerena, który mówi, żeby ludzie reprezentujący nas wszystkich, w tym kobiety, przestali udawać, że zakaz aborcji działa. Głos, który krzyczy, że faktyczny rezultat zakazu aborcji to nielegalne procedury, niebezpieczne aborcje, powikłania zdrowotne i śmierć. Głos, który mówi, że decyzja o aborcji jest i zawsze pozostanie sprawą osobistą, bez względu na to ile przeszkód i zakazów zostanie ustanowionych. Głos, który nie może dłużej być ignorowany. I co ważniejsze, że suweren już zadecydował. Gromadząc się na ulicach, stojąc twardo po stronie argentyńskich kobiet. To złożona materia dotycząca podejmowania decyzji i władzy: wy macie władzę. Ale decyzja, jak powinna być ta władza użyta, została już podjęta – przez nieustraszone kobiety, przez protesty obywatelskie przeciwko hipokryzji i cierpieniu oraz śmierci kobiet i przez – koniec końców – niższą izbę Kongresu Argentyny.

Zwracamy się do Was z apelem, byście słuchali głosu argentyńskich kobiet. Głosu Waszego suwerena. Byście wykonali decyzję, która już jest.

Czekamy z nadzieją na wynik Waszego głosowania. Ma ono szansę przynieść pozytywną zmianę w życiu kobiet nie tylko w Argentynie i w regionie, ale również w Polsce.

Z wyrazami szacunku,

Podpisy:

Ogólnopolski Strajk Kobiet
Warszawski Strajk Kobiet
Federacja na rzecz Kobiet I Planowania Rodziny
Fundacja im. Izabeli Jarugi Nowackiej
Stowarzyszenie PRO FEMINA
Dziewuchy Berlin
Partia Inicjatywa Feministyczna
Fundacja Transfuzja
Stowarzyszenie Stop Stereotypom
Fundacja Wolność od Religii
Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego
Stowarzyszenie Democracy is OK

Leave a Reply